Słońce i mnóstwo gości na Święcie Sera

Piękna pogoda sprawiła, że w niedzielę nad zalewem w Korycinie, podczas XII Święta Sera i XLI Dni Korycina, bawiły się prawdziwe tłumy. Wielu gości zażywało kąpieli wodnych i słonecznych, inni korzystali z atrakcji przygotowanych przez gospodarzy: tańczyli w rytm muzyki disco polo,  zajadali się smakowitym serem korycińskim czy też brali udział w przeróżnych konkursach serowych.

Najpyszniejszą potrawę przygotowała Pani Agata Lewicka z Korycina, a była to zupa serowa, którą Pani Agata często gotuje dla swojej rodziny. Konkurs na największą ilość dziurek w plastrze sera o wymiarach 5 cm x 7 cm wygrała Pani Agnieszka Bielec z Aulakowszczyzny, której ser miał aż 84 dziurki. Najsmaczniejszym  serem korycińskim w tym roku został ser zrobiony przez Państwa Agnieszkę i Piotra Nietupskich z Gorszczyzny, a wybrała go publiczność smakując 8 serów śmietankowych bez dodatków, zgłoszonych do konkursu przez producentów tego specjału.

Jednym z najciekawszych konkursów jest ten na anegdotę o serze korycińskim. Pierwsze miejsce zajęła Pani Marta Zajko z Grabówki za wiersz pt. „Rozmawiały dwa cheddary”, który poniżej przytaczam.

Rozmawiały dwa cheddary
gdy tak se leżakowały.
Jeden świeży, jeszcze biały.
Drugi stary, twardy cały.
Długo już tak tutaj leżysz?
Pyta się starego świeży.
A no będzie … z sześć miesięcy,
a poleżę jeszcze więcej.
Aż tak długo? A dlaczego?
Nie denerwuj się kolego.
Leż spokojnie. I to olej,
przyjdzie jeszcze twoja kolej.
Nie znasz młody jeszcze świata,
przyjdzie leżeć ze dwa lata,
zanim z półki Cię zabiorą,
potarkują lub pokroją.
Ale po co tyle czekać?
Zaczął młody znów narzekać.
Czy nie można wprost z maszyny,
„wpaść na obiad do rodziny”.
Widzisz taka jest przyczyna,
że nie jesteś z Korycina.
Urodziłeś się w Londynie,
a nie w pięknym Korycinie.
Co takiego oni mają,
że tak długo nie czekają?
Widzisz, jest ser z Korycina,
co nie robi go maszyna.
Świeży, pyszny i skrzypiący,
lepszy niż dojrzewający.
A dojrzały jest wspaniały,
w ustach się rozpuszcza cały.
On nie musi tyle czekać,
by smakować dla człowieka.
Czas zobaczysz szybko minie,
leż i marz o Korycinie.

Natomiast w sobotę Dni Korycina miały charakter sportowy. Odbyło się wiele turniejów piłkarskich m.in. turniej piłki nożnej „ORLIKÓW” o puchar Wójta Gminy Korycin, gdzie I miejsce zajęła Kora Korycin I, turniej piłki plażowej – triumfatorzy Drużyna UFO, mecz piłki nożnej trampkarzy – Jasion Jasionówka – Kora Korycin z wynikiem  5:4 oraz bardzo widowiskowy VIII nocny turniej piłki nożnej, w którym udział wzięło 9 drużyn, a trzy pierwsze miejsca zajęły: Starowlany, Browar i Kora Korycin.

Oprócz konkursów sportowych sztandarowym elementem Święta Sera i Dni Korycina jest Wielkie Dojenie czyli konkurs ręcznego dojenia krów, który w tym roku odbył się już po raz VII. W konkursie biorą udział mieszkańcy naszej gminy, a nagradzani są ci, którzy w ciągu 5 minut udoją jak najwięcej mleka. Gmina Korycin słynie z produkcji serów, to kraina mlekiem płynąca – dlatego właśnie tu pielęgnujemy tradycję ręcznego dojenia. Już niewiele gospodarstw robi to w taki sposób, elektryczne dojarki niemal całkowicie wyparły stare sposoby pozyskiwania mleka, ale warto przypominać, jak ciężka to praca, ile cierpliwości, a niekiedy i sprytu wymaga od rolników. W tegorocznym dojeniu wzięły udział trzy gospodynie z miejscowości Szumowo, a największą ilość mleka udało się udoić Pani Katarzynie Puzanowskiej – 10,1 litra mleka, co stanowi nowy rekord, który zapewne byłby bardziej okazały, gdyby nie kot Mundek, który cierpliwie czekał na świeże mleko i natychmiast skorzystał z okazji, wypijając je prosto z wiaderka i zmieniając wynik konkursu.

Kolejne tak smakowite święto za rok – na które już teraz państwa zapraszamy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *